przemyślenia przy kawie

Kocham, tęsknię, pamiętam

kocham-tesknie-pamietam
Tato, chciałabym Ci tyle powiedzieć, pokazać i po prostu się przytulić. Nie ma Cię już dziesięć lat, a mi się wydaje, że to wieczność. Tak naprawdę nigdy się z tym nie pogodziłam i nie pogodzę. Za szybko nas opuściłeś, w złym czasie i złym miejscu. Wierzę, że patrzysz na nas z góry i chronisz przed wszystkim co złe.
10 listopada to najgorszy dzień w roku. Najchętniej zakopałabym się pod kocem i wyszła dzień później. Jednak czy to coś zmieni? Smutek, pustka i żal będzie już zawsze…
Jestem dumna, że byłeś moim Tatą. Dużo mnie nauczyłeś, wspierałeś i kochałeś bezgranicznie. Nauczyłeś mnie szacunku do innych ludzi, pracowitości i pokazałeś jak piękny jest świat.
Ja wciąż pamiętam, tęsknie i kocham. Wiem, że kiedyś spotkamy się tam na górze i już nikt nas nie rozdzieli.
3 Comments

3 Comments

  1. Agnieszka Kaniuk
    12/11/2019 at 9:32 am

    Bardzo wzruszający wpis kochana. Tata jest na pewno z ciebie dumny. 💕

  2. Olka
    04/12/2019 at 11:22 am

    Przytulam 🙁 Trzymaj się!

  3. ejotek
    04/01/2020 at 6:39 pm

    Nie ukrywam, że dotarłam na Twojego bloga właśnie poprzez początek tego wpisu… Ja mam tak po stracie Mamy. W kwietniu będzie dwa lata a ja wciąż nie potrafię sobie z tym poradzić…

    U mnie blog generalnie czytelniczy, zapraszam Cię serdecznie 🙂 ruszyły kolejne edycje moich dwóch wyzwań na 2020 rok Pod hasłem i Mini Czelendż), jeśli lubisz takie rzeczy 🙂

Reply your comment

Your email address will not be published. Required fields are marked*