przemyślenia przy kawie

Chwytam dzień, łapie chwile!

chwytam-dzien-lapie-chwile

Od kilku dni chodzę z natłokiem myśli i chęcią wylania wszystkich swoich radości, frustracji i smutków. Jestem chodzącą bombą myśli i czuję, że jeśli w końcu ich z siebie nie wyrzucę – wybuchnę. Miotają mną sprzeczne emocje i nie mogę skupić się nawet na książkach, które są bardzo dużą częścią mojego życia. A raczej były.

Dlatego jestem. Nie wiem na jak długo, nie wiem czy wytrwam chociażby miesiąc. Nie wiem, aczkolwiek jeśli nie spróbuję nie dowiem się na ile potrafię zorganizować swój wolny czas. A jest go ostatnio niewiele. To dla mnie wyzwanie, które muszę podjąć, bo wiem, że jeżeli teraz tego nie zrobię – będę żałować.

Tak naprawdę odkąd jestem mamą (a to już ponad sześć tygodni!;)) zmieniło się moje nastawienie do większości spraw oraz zupełnie zmieniły się moje priorytety. Do tej pory przejmowałam się błahostkami. Wszystko brałam do siebie, analizowałam. Teraz tak zupełnie szczerze nie mam na to czasu. Mimo, że trafiła mi się cudowna córka, która przesypia większość nocy, a w ciągu dnia to istny aniołek – czasami mam problem z organizacją wolnego czasu. Powrót tutaj będzie moją motywacją. Aby nie siedzieć z tyłkiem na kanapie przed telewizorem oglądając ciągle te same wiadomości, ale zrobić coś pożytecznego. A pisanie jest dla mnie odskocznią i czymś, co uwielbiam od kilkunastu lat. Co prawda blogerka ze mnie marna, ale jak już coś robię/piszę to daje z siebie sto procent! Zobaczycie, jeszcze o mnie świat usłyszy! 😉 <żarcik>


Tymczasem rozsiadam się z kubkiem gorącej jeszcze kawy i cieszę się chwilą! 🙂

0 Comments

Reply your comment

Your email address will not be published. Required fields are marked*