ebook, przeczytane, przeczytane2020, recenzja, Remigiusz Mróz

#19 „Ekstradycja” Remigiusz Mróz

19-ekstradycja-remigiusz-mroz

Fakt iż uwielbiam książki Remigiusza Mroza nie jest tajemnicą. Każdy kto mnie zna wie, że jestem jego wielką fanką, a cykl z Joanną Chyłką i Zordonem to dla mnie mistrzostwo świata. Ich perypetie mogłabym czytać bez końca, a przy dialogach śmiać się do łez. Tak również było w „Esktradycji” która okazała się jedną z lepszych części. Natomiast pisanie recenzji nie wiedząc dlaczego przychodzi mi z trudnością.

Wracając do fabuły to jeśli czytałaś/łeś poprzednie części wiesz iż Joanna Chyłka została oskarżona o zabójstwo Piotra Langera. Przebiegłego, niezwykle wkurzającego oraz nie mającego skrupułów mafiozo, który nie zawaha się przed niczym aby uprzykrzyć życie pani adwokat. Joanna podczas przewozu do aresztu ucieka i właśnie w tym momencie kończy się przedostatnia część.

W „Ekstradycji” dowiadujemy się iż Chyłka ukrywa się na Ukrainie. Kordian przyjmuje sprawę człowieka, Witalija Demczenko, który wybudził się z półtorarocznej śpiączki. Ukrainiec zostaje oskarżony o wtargnięcie do restauracji na Powiślu i zastrzelenie trzech osób. Witalij nie pamięta nic, oprócz tego, że ma dla niego wiadomość od Chyłki. Wiadomość ta zawiera wskazówki gdzie ma ją szukać. Oczywiście Kordian zna ją na wylot i bardzo szybko orientuje się gdzie znajduje się jego ukochana. Rzuca wszystko i czym prędzej jedzie na spotkanie z kobietą jego życia, którą myślał, że już nigdy nie zobaczy. Jednak kiedy dociera na miejsce jest świadkiem „porwania” Chyłki. Tak naprawdę od początku do końca było to przez nią zaplanowane i kilka godzin później Joanna pokazuje się w telewizji ujawniając aktualne zdjęcie Piotra Langera w jednym mieście na Ukrainie. Tym zdjęciem pragnie udowodnić swoją niewinność.

Wszystko byłoby pięknie, gdyby zdjęcie nie okazało się fejkiem…

Proces sądowy zaczyna się toczyć, a Kordian i Chyłka dalej węszą. Za pomocą Kormaka próbują ustalić gdzie ukrywa się Langer, bowiem Chyłka jest przekonana, że jej największy wróg żyje, a jego zabójstwo zaplanowane co do minuty było fikcją, która miała ją pogrążyć. Czy biegli sądowi zorientują się, że zdjęcie to bardzo dobrze wykonany fotomontaż? I czy Langer faktycznie żyje?

Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam. Nie sposób oderwać się od tej książki, a jeżeli już musiałam to z wielkim smutkiem. Byłam strasznie ciekawa jak się zakończy proces i na jakie poszlaki wpadną. Nie przewidziałam takiego zakończenia i za to kocham twórczość Mroza. W tej części pojawia się pani prokurator Dominika Wadryś-Hansen, którą bardzo lubię z książek o komisarzu Forście. Książkę czyta się szybko poprzez lekki styl Mroza. Zawiłą fabułą oraz nieprzewidywalnością zdobył moje serce na zawsze. Czy będzie następna część? ZDECYDOWANIE TAK 🙂

2 Comments

2 Comments

  1. Natalia
    12/04/2020 at 9:05 am

    Ja co rusz czytam o twórczości Mroza skrajne opinie. Jedni się zachwycają, inni nie zostawiają na autorze suchej nitki. Sama nic jeszcze nie czytałam jego autorstwa. I z jednej strony korci mnie, by to zmienić i w końcu wyrobić sobie własne zdanie, a z drugiej… Jakoś nie mam zaufania do autorów „taśmowych” i celebrytów, do których Mróz niewątpliwie należy… Więc chyba jeszcze poczekam. 🙂

  2. Biblioteka Feniksa
    14/04/2020 at 3:17 am

    Ten autor to dla mnie jeszcze zagadka. Słyszałam o nim tak skrajne opinie, że jestem naprawdę zaintrygowana jego twórczością, ale od kilku lat nie mogę się za nią zabrać. Może jak skończą mi się książki do recenzji to znajdę czas, by poznać jego dzieła. W końcu mam go dużo z racji kwarantanny 😀

    Biblioteka Feniksa

Reply your comment

Your email address will not be published. Required fields are marked*