przemyślenia przy kawie

„Rób to, co kochasz”

rob-to-co-kochasz

Od zawsze rodzice powtarzali mi „rób swoje i nie przejmuj się innymi”. Niby to takie banalne, a takie trudne do zrealizowania. Wspominam swoje czasy gimnazjum, które ani trochę nie należały do tych „lepszych”. Pierwsze zawody miłosne, kłótnie z przyjaciółką, które zwiastowały koniec świata. Śmierć mojego Taty i pierwszy nastoletni bunt. Mogłabym wymieniać jeszcze długo, ale co to zmieni? Odkąd pamiętam gdy było mi źle uciekałam do blogowania. To dzięki blogom poznałam wspaniałe osoby, z którymi mam kontakt do dzisiaj. To tutaj dużo łatwiej było mi nawiązywać znajomości, aniżeli normalnie „w realu”. To na blogach wylewałam swoje frustracje, żale, ale także radości i powodzenia.

Przez likwidację niektórych serwisów blogowanie straciło na wartości. To już nie jest to samo co kiedyś. Bardzo długo szukałam swojego miejsca, niestety bezskutecznie. Mój słomiany zapał powodował iż bardzo szybko rezygnowałam, bo nie czułam TEGO CZEGOŚ. Czy teraz czuję? Sama nie wiem. Natomiast czuję wewnętrzną potrzebę wylewania swoich myśli, ot tak po prostu.

Nie chcę pisać banalnych postów, nie chcę także słodzić jakie to macierzyństwo jest cudowne i cukierkowe. Owszem, to wspaniały czas, ale bywają także kryzysy i chwile słabości.

Chciałabym stworzyć miejsce gdzie można poczytać i porozmawiać o wszystkim co nas otacza. Nie będę udawała kogoś kim nie jestem. Co mnie więc ogranicza? Strach? Wstyd? Co sobie inni pomyślą których mijam na co dzień? Tak. To ten rodzaj wstydu, kiedy chcesz robić co kochasz, a jednak boisz się jak zostaniesz odebrana. Dziwne to wszystko, dorosłość jest dziwna. Kiedyś to było łatwiejsze. Przychodziło samo i nikt nie myślał o tym „co inni sobie pomyślą?”.

Może czas przestać się tym zadręczać i po prostu zacząć robić swoje?

2 Comments

2 Comments

  1. Natalia
    16/09/2020 at 10:43 am

    Powiedziałabym – rób swoje. Ja też tęsknię za dawną blogsferą. Teraz wyparły ją w dużej mierze media społecznościowe. Sama z nich korzystam, ale są tylko dodatkiem i staram się za ich pomocą promować bloga i do niego przekierowywać uwagę odbiorców. Wierzę, że blogi się obronią. 🙂

    • Kasia
      17/09/2020 at 11:58 pm

      Ja dopiero „uczę się” tego od nowa. Masz rację, teraz mam wrażenie blogi odeszły w niepamięć i ich miejsce zajął Instagram. Jednak mi chyba to nie wystarcza, więc jestem tutaj. Poza tym najważniejsze, aby pisanie to nam sprawiało przyjemność. Pytanie, czy teraz ktoś pisze dla siebie czy dla „popularności”?

      Będę robić swoje, na pewno! 🙂 Ściskam :*

Reply your comment

Your email address will not be published. Required fields are marked*